„Andrzej Duda miał być prezydentem wszystkich Polaków, a stanął na czele kampanii wyborczej PiS – tak politycy Zjednoczonej Lewicy komentują krok prezydenta, który chce, by poza wrześniowym referendum, odbyło się kolejne – w dniu wyborów parlamentarnych.
Wczoraj prezydent Andrzej Duda poinformował, że zwróci się do Senatu z wnioskiem, by 25 października odbyło się referendum, w którym Polacy odpowiedzą na pytania dot. obowiązku szkolnego sześciolatków, Lasów Państwowych i wieku emerytalnego.
Sekretarz generalny SLD Krzysztof Gawkowski przypomniał w piątek na konferencji prasowej w Sejmie, że poprzedniego dnia politycy ZJ zaapelowali do prezydenta o spotkanie i rozmowę na temat ich pomysłu dopisania do wrześniowego referendum pytań o to, czy lekcje religii powinny być finansowane z budżetu oraz o wiek emerytalny. – Nikt w tej sprawie się z nami nie spotkał – powiedział Gawkowski. – Referendum, które miałoby się odbyć 25 października, to nic innego, jak polityczna gra – dodał.
Wtórowała mu współprzewodnicząca Twojego Ruchu Barbara Nowacka, która podkreśliła, że „Zjednoczona czuje się zasmucona tym, w jaki sposób Andrzej Duda potraktował referendum”. – Potraktował je dokładnie tak samo, jak Bronisław Komorowski, którego bardzo mocno krytykował za referendum – oceniła Nowacka.„
Pełen artykuł jest dostępny: tutaj