On nie blefował, on ma szansę!
Na ponad godzinę przed startem pod Pałacem Kultury i Nauki kłębił się tłum, ludzi młodych i starszych, kobiet i mężczyzn, tłum który przewidywalnie miał wynosić około 2 tysięcy osób, tłum którego sala kongresowa przeznaczona na 3 tysiące miejsc nie pomieściła.
2 października 2010 – dokładnie 5 lat temu odbył się kongres Ruchu Poparcia Palikota – ruchu, który odmienił polską politykę, rozbił partyjny beton i wniósł do debaty publicznej kwestie, o których wcześniej nikt nie miał odwagi mówić.
W sobotni wieczór przed tymi ludźmi stanął człowiek, który błazeńską czapkę postanowił zamienić na berło. Czapkę zdjął sam, berło dają mu ludzie [źródło G. Raczkowski dla polityka.pl ? przyp. red.]
– To niesamowite, że to zadziałało. Nie mamy struktur, nie ma partii, a mimo to przyszliście!
Piosenkarka Kora Jackowska, polityk Andrzej Celiński, posłowie Kazimierz Kutz
i Ryszard Kalisz, prof. Magdalena Środa, piosenkarka Manuela Gretkowska, działaczka feministyczna Agata Bielik ? Robson. Byli też goście bardziej niż specjalni matka, teść i syna Janusza Palikota.
– Dlaczego tak jest, że partie polityczne, ich liderzy nie potrafią być przywódcami, jak to się zdarzyło na samym początku – w 1989, 1990 i 1991 roku i na chwilę się czasami pojawiało później i bardzo szybko gasło? Dlaczego tak bardzo brakuje odwagi w polskim życiu publicznym do tego, żeby właśnie stanąć na czele, a nie dochodzić do społeczeństwa, kalkulując najlepiej swoje szanse właśnie partyjne?
– Tak zwana elita polityczna Polski od 20 lat siedzi w dusznym, zamkniętym, przesiąkniętym zapachem cygar i dobrej whisky gabinecie. Jedyne co się u tych wszystkich Tusków, Pawlaków, Kaczyńskich, Oleksych zmieniło – to ich oblicze. Zmarszczyło się; włosy posiwiały; szare liczka zmurszały. Ale oni trwają na straży okien i drzwi. Jeden z nich krzyczy – Palikot, nie stój w przeciągu, bo chcemy zamknąć drzwi! Ci nudni Panowie nie zauważyli, że zmieniło się otoczenie, że Polska się zmieniła. I przyjdzie nowe, świeże, które właśnie w przeciągu politycznym widzi nadzieję na Nowoczesną Polskę. A politycznym starcom pozostanie jedynie butla z tlenem i respirator.
– RPP ma złamać oportunizm i bylejakość obecnych partii!
Wtedy, w Sali Kongresowej Janusz Palikot opowiedział się za usunięciem religii ze szkół, prawem kobiet do aborcji, darmową antykoncepcją, refundowaniem in vitro,
– A przecież tam jest mowa o tym, że można z tej metody skorzystać, ale nie trzeba. Każda ustawa – o in vitro, aborcji, edukacji seksualnej – jak długo nie zmusza do niczego ludzi, nie może być sprzeczna z nauką Kościoła. Środki antykoncepcyjne za darmo, powrót religii do sfery sacrum.
wprowadzeniem edukacji seksualnej w szkołach, likwidacją kościelnej Komisji Majątkowej i zniesieniem Funduszu Kościelnego,
– Nie ma już czego oddawać Kościołowi, to co było do oddania, w 97 proc. zostało oddane. Namawiam do jednej łatwej, ale wymagającej odwagi rzeczy – zlikwidowania funduszu kościelnego, z którego wypłacane są kościelne renty i emerytury.
a także za rejestracją związków partnerskich, hetero i homoseksualnych
– Często są to związki znacznie lepsze, niż te uświęcone związkiem małżeńskim. Nie ma żadnego powodu, by byli tak karani.
Ta nowa na politycznym rynku siła przez ostatnich 5 lat rozgrzewała temperaturę. Tej energii nie da się unieważnić! To dzięki sztandarom, które na swoich barkach wniósł w 2011 roku Ruch Palikota do Sejmu możemy mówić o otwarciu polskiej debaty publicznej na tematy związane z LGBT, świeckim państwem, legalizacją marihuany medycznej, państwem przyjaznym dla obywatela. To krzyk w sprawach ludzi, czasem heppeingowy, łamiący tabu, budzący kontrowersje ? przynoszący efekty. Wtedy i dziś głównym zadaniem jest działanie na rzecz rozwoju gospodarczego, wsparcie dla małych i średnich firm. To przeświadczenie, że nie czołgi, a kultura obronią nas od zła wszelkiego – jak Boga kocham
W.Władyka, Polityka: Janusz Palikot wszystko ma wyraźne. Hasła i słowa, miny i gesty, pieniądze także. Mówi odważnie, by nie powiedzieć, że w sposób niepohamowany, co rusz narusza kolejne granice obyczaju politycznego, bez przerwy prowokuje, co pozwala nazywać go zagończykiem, chuliganem i jeszcze gorzej. Ale też ? to przyznają nawet ci, których maniery posła z Lublina przyprawiają o palpitacje ? potrafi powiedzieć coś najbardziej celnie i mądrze.
