Janusz Palikot swoim „Planem dla Polski” chce zainteresować nie tylko mieszkańców kraju, ale również Polaków mieszkających na obczyźnie, zmuszonych do opuszczenia ojczyzny w poszukiwaniu lepszego życia. Kandydat TR chce przekonać rodaków, że dobrze płatne miejsca pracy mogą ich skłonić do powrotu.
Przewodniczący Twojego Ruchu podczas konferencji prasowej na warszawskim lotnisku przypominał, że w czasie kampanii parlamentarnej w 2007 r był w Londynie razem z Donaldem Tuskiem. – Wówczas premier Tusk obiecał, że Platforma sprawi, że niespełna 2 mln Polaków mieszkających zagranicą wróci do kraju, że znajdą pracę z dobrym wynagrodzeniem. Tymczasem -w ciągu ośmiu lat rządów PO więcej ludzi wyjechało z kraju, niż do niego wróciło! – mówił Janusz Palikot.
Według naszego kandydata główną barierą powstrzymującą rodaków przed powrotem jest brak płac na wystarczającym poziomie. – Średnia płaca w Polsce wynosi 50% tego, co w Niemczech i 65%. średniej w krajach UE. Aby nie mieć bezrobocia, po powrocie wszystkich do kraju musielibyśmy mieć cztery miliony nowych miejsc pracy: dwa dla mieszkających zagranicą i dwa dla bezrobotnych w kraju – powiedział Janusz Palikot.
Lider Twojego Ruchu przekonywał, że politykę gospodarczą należy zasadniczo zmienić. Przede wszystkim trzeba stworzyć dobrze płatne, wysoko specjalistyczne miejsca pracy. Należy również wprowadzić system ulg inwestycyjnych, który zachęciłby obywatelki i obywateli do zainwestowania rekordowej sumy biliona złotych, którą udało się Polakom zgromadzić na kontach bankowych. Trzeba także wprowadzić rozwiązanie „firmy na próbę”, zwiększyć kwotę wolną od podatku, w miejsce ZUS-u i KRUS-u wprowadzić system emerytury obywatelskiej.
– Z tym właśnie programem gospodarczym jadę do Wielkiej Brytanii, do polskich emigrantów – mówił Janusz Palikot. – Powiem im, co zrobię, jeśli zostanę prezydentem, jaką będę prowadził politykę gospodarczą – że skutecznie jako prezydent wymuszę zmiany na rządzie, wszystko jedno, czy Ewy Kopacz czy Jarosława Kaczyńskiego, że w konsekwencji doprowadzę do tego, że będą mieli opcję powrotu.
Innym powodem, dla którego Polacy nie chcą obecnie wracać z zagranicy do kraju jest brak przyjaznego państwa. – Nieraz słyszę jak ludzie mówią, że jakby nawet w Warszawie mieli taką samą pensję jak w Londynie, to by i tak nie wrócili, bo tam się łatwo żyje, bo nikt tam na nich nie patrzy jak na potencjalnego przestępcę – stwierdził nasz kandydat.
Janusz Palikot w sobotę odwiedzi miejsca związane z Polakami w Londynie, np. polskie sklepy. Lider TR wraz z żoną weźmie udział w balu charytatywnym w London School of Economics, który kończy konferencję naukową poświęconą globalnej gospodarce. Bal ma na celu wsparcie zdolnych Polaków studiujących na brytyjskich uczelniach.








