Kolejna odsłona akcji „Zrobię z nimi porządek” zaprowadziła nas do stolicy Dolnego Śląska. Powodem wizyty we Wrocławiu były afery z udziałem polityków Platformy Obywatelskiej, a także nieudolne rządy przedstawicieli tej partii.
– Politycy Platformy, nie tylko z Wrocławia, ale z całego kraju, mają poczucie, że są świętymi krowami. Że niezależnie co zrobią, nic im się nie stanie, że zawsze będą na tle wariackiego PiS-u: Kaczyńskiego, Macierewicza czy Dudy wypadali dobrze i zawsze ludzie na nich zagłosują. Bezkarność, pycha i brak poczucia odpowiedzialności prowadzi do upadku. Z tymi działaczami Platformy, którzy łamią prawo, którzy są uwikłani w różne afery i którzy ośmieszają nasz kraj, zrobię kiedyś porządek – zapowiedział na konferencji prasowej Janusz Palikot.
Polityk podał wiele przykładów rażącego zachowania działaczy PO, m.in. ostatnią aferę z pozwoleniem na broń Cezarego Grabarczyka, aferę hazardową, kupowanie głosów podczas wyborów dolnośląskich struktur partii czy niespełnionych obietnic Grzegorza Schetyny, który zapowiadał, że członkowie Nocnych Wilków nie wjadą na terytorium Polski. – Dwa dni temu się okazało, że minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk ma nielegalnie zdobytą broń. Nie ma żadnej dymisji, nie ma żadnej reakcji, są tylko mętne tłumaczenia. Schetyna ośmieszył nasz kraj. To śmieszne, żeby minister spraw zagranicznych reagował tak histerycznie na wjazd grupy ludzi na motorach. Oni normalnie powinni zostać wpuszczeni i konwojowani, powinniśmy to załatwić w sposób, w którym to my panujemy nad sytuacją. Minister zapowiedział, że ich nie wpuści, a oni wjechali. Dziś kilku z nich zatrzymano w Terespolu, ale co z tego, skoro na wielu innych przejściach bez problemu przekroczyli oni granicę – mówił nasz kandydat na Prezydenta.
Po konferencji prasowej Janusz Palikot tradycyjnie już udał się do centrum miasta, aby spotkać się z mieszkańcami i przekonać ich do głosowania na wizję nowoczesnego, przyjaznego i świeckiego państwa.







