Janusz Palikot, współprzewodniczący Twojego Ruchu był dzisiaj gościem „Faktów po Faktach”, gdzie komentował zjednoczenie lewicy oraz zaprzysiężenie Prezydenta Dudy.
Najważniejsze wypowiedzi:
– Wszystko wskazuje na to, że pokonaliśmy liczne bariery, które najpierw sami zbudowaliśmy. To wielki sukces i Barbary Nowackiej, i Krzysztofa Gawkowskiego, ale także Leszka Millera. Trzeba powiedzieć uczciwie, że gdyby nie jego determinacja, to do tego zjednoczenia by nie doszło.
– To bardzo trudne rozmowy. One są pełne emocji. Rzeczywiście Leszek Miller jest trudnym negocjatorem i nasza znajomość co najwyżej szorstka.Te negocjacje tego nie ułatwiły. Ale mam szacunek, bo udało się doprowadzić do powstania tego porozumienia.
– Broda rośnie, chociaż szanse Kukiza spadają z tygodnia na tydzień, a ? przypomnę ? tę brodę zapuściłem w proteście przeciwko popularności Kukiza i ryzyku, jakie niosła ta popularność i ryzyku dla powstania większości konstytucyjnej z PiS-em, zagrażającej podstawowym wartościom, przynajmniej dla lewicy. I będę ją nosił tak długo, jak to zagrożenie istniało. Ono na szczęście staje się coraz mniejsze. Do wyborów parlamentarnych to się nie zmieni.
– Musi być wynik, który uniemożliwi powstanie większości konstytucyjnej. Nie wiem, jaki będzie wynik Platformy, zakładam, że raczej 20-kilku procentowy, niż większy. Dwucyfrowy wynik ze strony Zjednoczonej Lewicy, 10-12%, to wynik, który pozwala większość prawicową, jeżeli chodzi o zmiany w Konstytucji. On jest ambitnym celem, uzasadnionym zewnętrznie. że to nie jest łatwe. Sondaże podają mniej więcej 7%, ale to już i tak nieźle.
– Lincoln przegrał 11 razy. Nawet kilka miesięcy przed tym jak został prezydentem, nie dostał się do Kongresu. Nie porównuję się z Lincolnem, bo to był jeden z największych prezydentów USA. To samo Churchill kilkanaście lat nie był w parlamencie, nim w 1940 został historycznym premierem. Czas Palikota jeszcze może nadejść. Czerpię z tych wszystkich klęsk dużo wiedzy i myślę, że one mnie przygotowują do większej odpowiedzialności i tworzą mnie jako nowego człowieka.
– To było skandaliczne wystąpienie w Sejmie i jego zachowanie po zostaniu prezydentem, i teraz to zaangażowanie w partyjną kampanię PiS-u. To człowiek, który dzieli. Uważam Andrzeja Dudę za prawdziwe nieszczęście dla naszego kraju. Będziemy mieli z tego mega problemy.
– Ten poziom egotyzmu, który jego cechuje, i na pewno przekracza mój egotyzm i Leszka Millera, bo mówić o sobie w pierwszym orędziu trzykrotnie w trzeciej osobie, to jednak rekord świata. Sądzę, że władza dla człowieka tak, jak on nieprzygotowanego osobowościowo, i nieprzygotowanego politycznie, to bardzo niebezpieczne narzędzie i ona w nim wybuchnie. I doprowadzi do niejednych kłopotów i konfliktów, także ze Jarosławem Kaczyńskim.
Cały program jest do obejrzenia: tutaj