Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Lublinie, lider listy Zjednoczonej Lewicy w okręgu wyborczym nr 6, Janusz Palikot odniósł się do doniesień Gazety Wyborczej o możliwościach koalicyjnych ZL – PiS w przyszłym parlamencie. Podkreślił, że Zjednoczona Lewica nigdy nie stworzy koalicji z PiS, i dlatego „jest możliwa koalicja antypisowska”.
– Taka koalicja,[antypisowska – przyp.red.]?nawet najbardziej trudna, jest Polsce potrzebna, żeby uchronić nas przed tą awanturą, która się wiąże z rządami PiS, awanturą z Niemcami, z Rosją, awanturą wewnętrzną i zepchnięciem Polski na pozycję kraju czy państwa wyznaniowego.
Współprzewodniczący TR odniósł się także do dzisiejszego wyroku sądu w Warszawie, który uchylił wyrok niższej instancji w sprawie, jaką Leszkowi Millerowi i Januszowi Palikotowi wytoczył Ryszard Petru. Lider Nowoczesnej domagał się przeprosin i zaprzestania rozpowszechniania informacji, że pracował dla banków i instytucji finansowych. Dzisiaj Janusz Palikot podtrzymał swoją wypowiedź, która padła podczas prezentacji programu gospodarczego Zjednoczonej Lewicy.Podczas spotkania z dziennikarzami ?skrytykował też dotychczasową działalność Platformy Obywatelskiej – w tym jej lubelskiego lidera Włodzimierza Karpińskiego.
?Jako komentarz do nowego hasła wyborczego PO: ?Silna gospodarka, wyższa płaca? Palikot wymienił projekty ustaw dotyczące m.in. zwiększenia kwoty wolnej od podatku,? tzw. firmy na próbę, kary 500 zł dla urzędników za przewlekłość ich działania, ograniczenia obowiązku przechowywania paragonów kas fiskalnych; zastąpienia zaświadczenia oświadczeniem w niektórych postępowaniach administracyjnych, zmniejszenia wysokości minimalnego kapitału zakładowego, wprowadzenia rzecznika praw przedsiębiorców.
Według byłego posła opisane wyżej projekty były kluczowe dla rozwoju gospodarki. Jako przykład wskazał na głosowanie posła Włodzimierza Karpińskiego. ?Podkreślił, że w każdym z wymienionych przypadków PO głosowała przeciw propozycjom TR. – Platforma miała osiem lat, żeby doprowadzić do tego, by gospodarka była silna, a pensje wyższe. Nie twierdzę, że Polska jest w ruinie, bo nie jest. Polska się rozwija i gospodarka się rozwija, ale jednak rozwija się bardzo niesprawiedliwie. Ogromna liczba ludzi, kilka milionów ludzi, zarabia bardzo nisko, najniżej w Europie. To są głodowe pensje.
?- Dobrze, że PO uświadomiła sobie, że jak ludzie będą zarabiali więcej, to więcej będą wydawać, więcej konsumować i to jest droga do silnej gospodarki. Szkoda tylko, że Platforma zrobiła to po ośmiu latach rządzenia. Przypominam głosowania Karpińskiego, bo to kandydat stąd.
-Takich propozycji było więcej. Cieszę się, że dziś PO stawia na gospodarkę i umieszcza postulaty Zjednoczonej Lewicy w sowich hasłach.?
?