Liderka warszawskiej listy Zjednoczonej Lewicy oraz współprzewodnicząca Twojego Ruchu, Barbara Nowacka była gościem Tomasza Grzelewskiego w programie ?Salon Polityczny?. Tematem rozmowy było między innymi napięta atmosfera przedwyborcza, nieczyste momenty kampanii. Na fotelach gości, obok Barbary Nowackiej, zasiedli Małgorzata Sadurska i Adam Szejnfeld.
Najważniejsze wypowiedzi:
– My żeśmy mieli sporo zastrzeżeń do prezydenta Komorowskiego, przede wszystkim zaskoczenie, że nie zaszczycił debaty wszystkich kandydatek i kandydatów. To dziwnie, że człowiek, który był relatywnie dobrym prezydentem miał najgorszą możliwą kampanię.
– Był najsłabszą kampanią ze wszystkich kandydatek i kandydatów.
– Padają bardzo różne, ostre słowa, zarówno między politykami, jak i generalnie między ludźmi, a nie mówiąc już o tych głównych saporterach czy Bronisława Komorowskiego czy Andrzeja Dudy.?
– Weszli w bardzo ostry, właściwie teraz już personalny spór. Nikomu niepotrzebny, absolutnie niekonstruktywny.
– Słuchałam wczoraj debaty i zastanawiałam się, a gdzie tu jest przyszłość Polski.
– Musieliby udzielić bardzo niewygodnych odpwiedzi i tym wyborcom się narazić.
– Pytania, które wczoraj w debacie prezydenckiej padały, w ogóle nie było odpowiedzi.
– Podczas debaty nie było wcale rozmowy o kulturze.
– Myślą po prostu, że jeżeli mamy konserwatywnych kandydatów, elektorat lewicowy wydaje im się, że już mają.
– Lewica w tym momencie jest podzielona między innymi dlatego, że właśnie żaden z kandydatów nie zwrócił się wprost do niej.
– Bronisław Komorowski (?) dosyć długo grał z emocjami oraz z prawami kobiet bitych.
– A może czasem łatwiej się przestać zasłaniać unią tylko powiedzieć tak, wierzymy w to.
Cały program jest dostępny: tutaj